Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Kolejna porcja dowcipów - strona 2

poprzednia strona<<  >>następna strona

- Babciu, jak ci smakował cukierek ? - pyta Jasio
- Wspaniały był, dziękuję ci.
- Dziwne, Ania go wypluła, pies go wypluł a tobie smakował...

Dwa psy siędzą i wyją do księżyca.
- Stary,jak myslisz, czy na księżycu jest życie?
- Oczywiście, przecież co noc pali się tam światło.

Iwona');

Przychodzi zdenerwowamy facet do baru.
- Panie barmanie, czy ja tu byłem wczoraj w nocy?
- Był pan.
- Czy przepiłem sto złotych?
- Przepił pan.
- No to chwała Bogu, bo już myślałem, że zgubiłem.

Einstein pojawia się przy bramie do niebios. Św. Piotr stwierdza:
- Hmm... Wyglądasz jak Einstein, ale czy naprawdę nim jesteś? Nawet nie wiesz, jak różnych metod ludzie próbują, żeby się tu prześlizgnąć.
- Mogę prosić kawałek kredy i tablicę?
Św. Piotr pstryknął palcami, pojawiła się tablica i kreda. Einstein zaczął objaśniać zasady matematyki i fizyki, rysować na tablicy wykresy, itp.
- Ok, wierzę Ci, wchodź.
Następny był Picasso. Scena się powtarza, Picasso prosi o to samo co Einstein. Otrzymuje tablicę i kredę - paroma maźnięciami kredy tworzy surrealistyczny obraz.
- Na pewno jesteś Picassem, wchodź!
Po jakimś czasie do nieba przychodzi Lepper.
- Picasso i Einstein udowodnili kim są. W jaki sposób Ty możesz udowodnić?
- A kto to Picasso i Einstein?
- Wchodź, Andrzej!

Na Saharze spotykają się dwaj Beduini. Jeden z nich jedzie na wielbłądzie powoli, noga za noga. Drugi przeciwnie, popędza zwierze pejczem.
- Dlaczego tak pędzisz? - pyta się pierwszy. - Przecież przy tym upale zwierzę strasznie się rozgrzewa.
- O, nie, wprost przeciwnie. Im szybciej biegnie, tym skuteczniej chłodzi go powietrze.
Ledwo to powiedział, zwierzę padło trupem.
- A nie mówiłem! Przeziębił się, biedak...

Na stacje benzynowa podjeżdża samochód.
Facet obsługujący pompę widzi na tylnym siedzeniu auta dwa pingwiny. Zaskoczony pyta kierowcę:
- Co robią te dwa pingwiny?
- Znalazłem je i nie wiem, co z nimi zrobić.
Pompowy bez namysłu odpowiada:
- Powinien je pan zawieźć do ZOO.
- O, to doskonały pomysł, dziękuje!
Następnego dnia znów pojawia się na stacji, a na tylnym siedzeniu jego auta siedzą te same pingwiny.
Pracownik stacji mówi:
- Hej, myślałem, że zabrał je pan do ZOO.
- Zabrałem, zabrałem!... Spędziliśmy wspaniały dzień, a dzisiaj idziemy na plażę.

Dwóch wariatów bawi się w sklep.
- Poproszę litr chleba.
- Co ty wygadujesz?! Mówi się kilogram chleba. Chodź, zamienimy się miejscami.
- Poproszę kilogram chleba.
- A dzbanek pan ma?

Kowalski wraca z polowania i mówi do żony :
- Nie wierzę w astrologię ! Urodziłem się w znaku Strzelca, a jeszcze nigdy nic nie upolowałem...

Przychodzi baba do lekarza lekarz się pyta:
- Co pani jest?
- A ugryzł mnie komar.
Lekarz zdziwiony, rana pół metra i pyta się:
- Na pewno panią ugryzł komar?
- Tak, serio, tak, komar to pies sąsiadów.

Elzunia');

Przychodzi zakonnica do ginekologa lekarz każe jej sie rozebrać. Chwile ją bada poczym oznajmia:
- Przykro mi to ztwierdzić, ale ma pani grzybicę pochwy.
Zakonnica zakłopotana mówi:
- To kurcze z czego oni robią te parówki z Constar-u?

Elzunia');

Co blondynka ma wspólnego z pszczołą?
- Obie lubią sobie pobzykać!

Jak można stracić na wadze?
- Kupić wagę za sto tysięcy, a sprzedać za pięćdziesiąt...

Szczyt elegancji:
Wyskoczyć z okna na ostatnim piętrze, a widząc w locie sąsiadkę poprawić krawat.

anika');

Nina do Dyzmy.
- Niku! Zapamiętaj się w ramionach bogini miłości!
- Ninuś! No co Ty?... Że niby ja miałbym Cię zdradzić?!...

Ktoś kiedyś pozwał Chucka Norrisa do sądu. Chuck pomyślał, że może być zabawnie i poszedł. Nie mylił się. Najbardziej podobał mu się moment, w którym sędzia przyznał się do winy.

Wpadła baba do kanału i koniec kawału

ReXi');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
pozycjonowanie * artykuly zoologiczne * sklep * sklep * salon volvo lublin * salon samochodowy katowice * Transport busy szczecin * foremki aluminiowe * Nauka jazdy opole * Transport i przeprowadzki Piaseczno , Warszawa * adwokat wrocław * Gospodarka finansowa * artykuły biurowe * emu emu * taniec współczesny szczecin